szkoła dzieci przy tablicy

Wszyscy zmarnowaliśmy 12 lat życia – 7 umiejętności, których powinna nauczyć nas szkoła.

Niebawem rozpocznie się nowy rok szkolny. Uczniowie w większości krajów rozpoczną kolejne 10 miesięcy nauki przeplatanej sporadycznymi dniami wolnymi. Dla większości wychowanków szkół jest to prawdziwa zmora. Ilekroć pomyślę sobie o wymiarze zmarnowanego w szkole czasu, tylekroć dla mnie nauka w szkole także wydaje się być dość mało sensowna. Przedstawiam Wam 7 umiejętności, których powinna nauczyć nas szkoła, a które zostały wyparte przez beznadziejny i maksymalnie mało życiowy program nauczania.

 

1. Umiejętności interpersonalne

O sztywności i nieprzydatności informacji nauczanych podczas tych 12 lat szkolnych możemy mówić naprawdę wiele strasznych rzeczy. Jednakże to nie jest jedyny mankament nauczania wiedzy czysto encyklopedycznej.

Sądzę, że w szkołach brakuje nauczania informacji z zakresu umiejętności interpersonalnych. Nie sztuką jest nakazać komuś wkucie informacji szczerze nieprzydatnych. Sztuką jest nauczyć kogoś skutecznego kontaktu, radzenia sobie, rozwiązywania konfliktów i rozmowy. Niestety w tym zakresie szkoła leży i kwiczy – naprawdę głośno i żałośnie.

 

2. Wyszukiwanie i wybieranie informacji

Dzisiejszy świat obfituje w źródła nieskończonej ilości informacji. Zewsząd napływają do nas nowe wiadomości w coraz większych ilościach. Niestety szkoła nie przygotowała nas w żaden sposób na ich odbiór. Możemy się spodziewać, że prędzej, czy później utoniemy w ich nadmiarze.

Szkoła powinna przygotowywać swoich uczniów do filtrowania wszystkich usłyszanych informacji i wyszukiwania z nich tych prawidłowych i przydatnych. Odnaleźć jakąkolwiek wiadomość na zadany temat to jedno – każdy to potrafi, szczególnie z dostępem do internetu. Natomiast wybrać tę najlepszą i oddzielić ją od innych, to zupełnie inna sprawa. Sądzę, że dużo trudniejsza.

 

3. Podstawy przedsiębiorczości

Nieprzypadkowo w ten sposób określam kolejną brakującą mi umiejętność. Tak właśnie nazywa się jeden z przedmiotów nauczanych w szkołach średnich. Nazwa sugeruje, że przedmiot ten może być naprawdę przydatny, szczególnie osobom, które kiedyś chcą rozwinąć własną działalność. To tylko złudzenie, ponieważ na lekcjach podstaw przedsiębiorczości nie doszukamy się informacji na temat zakładania i prowadzenia przedsiębiorstwa, wybierania i korzystania z usług banków i tym podobnych zagadnień.

Byliśmy obarczeni milionem bezsensownych, momentami naprawdę zidiociałych formułek do zapamiętania, które są zdecydowanie za trudne do prawidłowego zrozumienia dla większości osób w wieku szkolnym – sam połowy z nich nie rozumiałem. Nie ma sensu klepać na pamięć skomplikowanych, nadętych definicji – trzeba nauczyć się naprawdę życiowych informacji z zakresu przedsiębiorczości. 16-latek raczej nie pojmie pojęcia inflacji. Ale jest w stanie pojąć dużo innych rzeczy.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że na całe szczęście nie każdy nauczyciel prowadzi te lekcję w głupi sposób – w życiu zdarzyło mi się także trafić na nauczyciela, który dosłownie ignorował podstawę na rzecz przydatnych informacji.

 

4. Nauka gier sportowych

Podstawa programowa nauczania zajęć wychowania fizycznego zakłada, że w pierwszych kilku latach szkoły podstawowej powinniśmy zostać nauczeni podstaw wielu gier drużynowych. To naprawdę cudowne założenie, ale z przykrością muszę stwierdzić, że ma się ono nijak do rzeczywistości. Dobrze pamiętam przebieg wf-u w mojej podstawówce. Szkoła przeszła z tym samą siebie.

Historia wyglądała następująco: chwilkę po dzwonku z kantorka wuefistów wychodziła potężna pani o męskim głosie (a będąc wulgarniejszym zwykły babochłop). Jedną ręką podtrzymywała opakowanie z pizzą dostarczoną przed chwilką do szkoły przez pobliską restaurację, a w drugiej dzierżyła jedno z wówczas najbardziej znanych czasopism opisujących nowości z życia gwiazd. Chyba nie muszę tłumaczyć, jaki to wszystko miało efekt, prawda? Piłka radośnie latała od ściany do ściany z prędkością niemal świetlną, a kto nie umiał  grać, ten chował się, by nią nie oberwać.

 

5. Kreatywne myślenie

Szkoła nie uczy myślenia kreatywnego. Przeciwnie, starannie wybiera pokłady kreatywności z każdego ucznia po kolei. Ostają się nieliczni. Oczywiście to żadna nowość, tak jest od naprawdę wielu lat. A sam system nauczania stawiający na testy i sztywne interpretacje zdecydowanie nie pomaga w zmienianiu tej obrzydliwej tendencji. O zabieraniu indywidualizmu pisałem tutaj

Powinniśmy być nauczani nietuzinkowego myślenia, najlepiej gdyby było promowane na każdej lekcji. Pomogłoby to nam w naprawdę wielu dziedzinach życia, począwszy od wyrobienia własnego zdania i sposobu na życie, kończąc na rozwiązywaniu problemów wymagających specjalnego podejścia (niestety nie wszystko da się zrobić według instrukcji).

 

6. Przetrwanie

Wyobraźmy sobie czysto hipotetyczną, ale bardzo przerażającą sytuację: jesteśmy sami i gubimy się na jakimś pustkowiu. Nie możemy w stanie żadnym sposobem odnaleźć drogi powrotnej, a prowiant, który ze sobą zabraliśmy, kończy się. Na dodatek (jakby to już nie było dużo) słońce powoli zaczyna zachodzić. Czyli jednym słowem utknęliśmy z ręką w nocniku.

Znowu teraz zwalę na szkołę, chociaż akurat zajęcia z survivalu są ostatnimi czasy coraz popularniejsze. Natomiast zajęcia z radzenia sobie z tego typu incydentami powinny stanowić część podstawy programowej. Ta nieprzyjemna sytuacja może spotkać każdego z nas. Ale nikt nie myśli, by nas na to przygotować. Ile jest osób, które potrafią rozpalić ogień bez zapałek?

 

7. Samoorganizacja i zarządzanie czasem

Polska szkoła nie ma programie jeszcze jednej istotnej rzeczy, w szczególności przy obecnym systemie nauczania, który próbuje zarzucić nas górą niezbyt ciekawych wiadomości. Zasadniczo wygląd nauki szkolnej nie zmienia się przez te 12 lat. Przybywa tylko informacji do przyswojenia i sprawdzianów do zaliczenia.

Słusznym rozwiązaniem byłoby zorganizować zajęcia z zarządzania czasem, technik uczenia się i tym podobnych rzeczy. Z pewnością zaowocowało by to dużo lepszą samoorganizacją przez całe życie. Bezpośrednio z tym punktem wiąże się też punkt pierwszy – o nauczaniu uczniów umiejętności interpersonalnych, równie potrzebnych.

 

A czego Wam nie zapewniła polska szkoła? Zapraszam do komentowania

2 thoughts on “Wszyscy zmarnowaliśmy 12 lat życia – 7 umiejętności, których powinna nauczyć nas szkoła.

  1. Brawo! Zgadzam się z krytyką w 100%. Ale – nie traktując tego jako obronę instytucji szkoły, którą szczerze uważam za beznadziejną – proszę mi powiedzieć, skąd ten pogląd, że MUSZĄ MNIE nauczyć? Czemu nie: MUSZĘ SIĘ nauczyć??

    1. Dlatego też, że do pewnego wieku młody człowiek niezbyt ma pojęcie, co tak naprawdę może mu się przydawać. Oczywiście ja o tym już wiem, że sam powinienem nad tym pracować – i pracuję. I od pewnego wieku wszyscy wiedzą. Ale w wieku szkolnym (np na przełomie obecnej podstawówki i szkoły średniej nie jest to dla każdego takie jasne, że skoro ktoś nie chce mi w czymś pomóc, to sam muszę to ogarnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen + 12 =

Przeczytaj także

Begin typing your search above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót na górę